W Starym Testamencie Bóg ustanowił, żeby siódmy dzień tygodnia był święty, żeby był dniem oddzielonym i odmiennym od innych. Człowiek, który jest powołany do uczestnictwa w stwórczej mocy Boga, doskonaląc świat poprzez swoją pracę, powinien również zaprzestać pracy siódmego dnia, żeby poświęcić go kultowi Bożemu i
Szeol jako istota w Starym Testamencie Szeol przyjęło się traktować jako odnoszące się wyłącznie do określonego miejsca na planie geografii mitycznej. Tymczasem struktura zdań, w których pojawia się to słowo jak i użyte metafory dopuszczają co najmniej dwojakie rozumienie tego terminu: jako nazwy własnej miejsca i jako imienia
W Starym Testamencie, z jednej strony, znajdujemy napomnienia, że bojaźń Boża jest początkiem mądrości; z drugiej strony cały Nowy Testament jest przeniknięty wołaniem o odwagę. Boimy się Boga, bo jest nie tylko Stwórcą, ale też sędzią; w Nowym Testamencie jednak staje się fundamentem odwagi.
Występuje w linii 18, zaś kontekst zdania (linie 17-18) jednoznacznie wskazuje, że chodzi o Jahwe, Boga Izraela. Tym samym Stela Meszy jest najstarszą znaną inskrypcją wymieniającą imię Boga Hebrajczyków. W Starym Testamencie słowo to w identycznej postaci zostało użyte 6828 razy w 5521 wersetach.
ludzi, powołanych w Jezusie Chrystusie do uczestnictwa w życiu Bo żym, rozpoczyna si ę w Starym Testamencie. Bóg postanowił wierz ących w Jezusa Chrystusa zgromadzi ć w Ko ściele, który jako „ro-dzina Bo ża” urzeczywistnia si ę stopniowo w dziejach ludzko ści. Sobór Watyka ński II wskazuje, że Ko ściół został „cudownie
Vay Nhanh Fast Money. Wielu ludzi którzy chcą pozostać głusi na fakt prawdy Ewangelii , jej autentyczności , historyczności , absolutnej wiarygodności , uciekają się do starego Testamentu i twierdzą że wydarzenia w nim przedstawione są okrutne , na tej podstawie nie chcą uwierzyć w Pana Jezusa Chrystusa . Jednak nie opiera się to na żadnej logice , ani na argumentach , przyjmując zarzut niesprawiedliwości i okrucieństwa w starym Testamencie nawet za prawdziwy , nie jest to żaden argument który kwestionuje samego Pana Boga , w zasadzie , przyjmując fakt tych wydarzeń , przyjmuje się również fakt istnienia Boga , który na to pozwolił . Argumentacja bazująca na atakowaniu starego Testamentu jest absurdalna , ponieważ nie posiada żadnej logiki ani aksjomatów na których podstawie można by było uznać Biblie za fałszywą , tak samo przyjmując pogląd ludzi atakujących Biblie i nie chcących uwierzyć w prawdę Ewangelii , że wydarzenia w Starym Testamencie były Okrutne , nie zmienia to faktu istnienia Pana Boga i prawdziwości tych wydarzeń . Równie dobrze można zakwestionować istnienia Holokaustu z powodu jego olbrzymiego okrucieństwa na narodzie Żydowskim , można zakwestionować na tej samej podstawie i logice wszystkie wojny w tym I i II wojnę światową , katolicki reżim Nazistowski , Ustaszów , Katolickich Frankistów czy wszelką Maść Komunistów . Jednak zbrodnie dokonane przez takich ludzi jak Franco , Hitler , Stalin , Churchill nie negują ich istnienia - przeciwnie , ich istnienie jest faktem i jedynie obłudnicy , tacy jak ci negujący istnienie Holokaustu , temu zaprzeczają , daremnie . Tak więc sama argumentacja próby wykazania że działania Pana Boga w starym Testamencie były złe , niesprawiedliwe i nie uzasadnione , nie wyklucza ani o jotę istnienia samego Pana Boga i faktu tamtych wydarzeń . Jednak wszelkie Oskarżenia i obraz Pana Boga jako niesprawiedliwego , które propagują niewierzący , jest błędne i oderwane od rzeczywistości . Anekici , Amalekici[] " Pokonasz Wielki i rosły lud , Anakitów , których znasz i o których słyszałeś : Któż sprosta synom Anaka ? Ale dziś poznasz , że Pan , Bóg twój , przechodzi przed tobą jak trawiący ogień . On ich wytępi i On ich powali przed tobą , a ty szybko ich wypędzisz i wygubisz , jak ci przyrzekł Pan . " - V Mojżeszowa 9 : 2 - 3 Te słowa zostały wypowiedziane do Jozuego , przywódcy Wojsk Izraela , taktyka znającego się na wojskowości będącego początkowo jednym z 12 zwiadowców Izraela którzy dokonywali wywiadu ziemi Obiecanej , odkrywając że jest urodzajna ale i zamieszkana przez njapotężniejsze z wrogich plemion będących Potomkami Olbrzymów . Szydercy stają w obronie Anekitów przeciwko Bogu , twierdząc że to nie sprawiedliwe aby dokonywać ich całkowitej eksterminacji którzy rzekomo nic złego nie zrobili , a nawet gdyby to nie na tyle aby ich wysztkich wybijać - ma to dowodzić rzekomej bezlitosności i niespraiwdliwości . Kim byli jednak Anekici i Dlaczego polecenie ich wytępienia całkowitego padło jako nakaz od Pana Boga ? Oprucz wytępienia Anekitów , potomków olbrzymów przy ktorych jest napisane że Izraelici byli przy nich jak szarańcze , Pan Bóg zabronił się Żydą żenić i wchodzić w jakie kol wiek stosunki małżeńskie z Anekitami . " Bo jeśli się odwrócicie i przylegniecie do resztki tych narodów , które pozostały u was , i będziecie zawierać z nimi małzeństwa , i pomieszacie się z nimi , a oni z wami , To wiedzcie , że Pan , Bóg wasz , tych narodów już nie wypędzi przed wami i staną się dla was pułapką i sidłem , biczem na wasze boki i cierpieniem dla oczu waszych , aż wyginiecie z dobrej ziemi , którą dał wam Pan , Bóg wasz . " - Jozuego 23 : 12 - 13 Pan Bóg jasno mówi , że te narody , zniszczą Izraela , jeżeli przetrwają i jeżeli Izrael będzie się z nimi mieszać . Analekici prowadzeni przez szatana , nie spoczną dopuki Izrael nie zostanie zniszczony , będą go tępić . Pan Bóg powiedział do całego Izraela : " Pamiętaj co ci uczynił Amalek w czasie drogi , gdy wyszliście z Egiptu , że stanoł ci w drodze i gdy ty byłeś zmęczony i strudzony , wybił wszystkich osłabionych , którzy pozostali w tyle , i nie bali się Boga . " - V Mojżeszowa 25 : 17 - 18 Bezpodstawna żądza zabijania Izraelczyków przez Anekitów pochodzących od Amaleka , objawiała się mordowaniem Izraelczyków , ma to swoje źródło w tym że szatan chce zniszczyć lud wybrany przez Boga . Anekici nie poprzestaną do puki Izrael zostanie zniszczony czy to w otwartej walce czy przez podstep , nigdy Anekici nie są wspominani w Biblii inaczej , niż gdy przyłączają się do kogoś po to , aby zniszczyć Izrael osobiście . Równie dobrze można porównać ich do Nazistów . Bóg posłał do Anekitów Proroka i powiedział im aby odstąpili od Jego Ludu , ale ci nie Bali się Pana Boga i nie zważali na słowa samego stwórcy i pogradzili samym Bogiem . Amalekici , Anekici dążyli do podyktowana przez szatana zniszczenia Żydów za wszelką cene , gnebiąc i mordując tych których jest to możliwe z pośród Izraela , odrzucajac przy tym Pana Boga . Czym różnią się oni od nazistów , zbrodniarzy postępujących niesprawiedliwie w sposób czysto zły ? Niczym . Tak więc Szydercy nienawidzący Biblii , stają w obronie niegodziwców i niesprawiedliwych owładniętych szatanem psychopatów , podobnym nazistą którzy pogardzili Panem Bogiem atakując jego lud i nie chcąc się odwrócić od tego . W jakim świetle stawia to szyderców ? Jako popierających te praktyki i będących najwyraźniej tak samo źli , jak ci którzych bronią tylko dlatego że nienawidzą tak samo jak Anekici Pana Boga - i to ich łączy . Jest więc sprawidliwym wyork Pana Boga przeciwko tym zbrodniarzą jakim Anekici od Amaleka byli : " Gdy tedy Pan , Bóg twój , że znaznacie spokoju od wszystkich waszych nieprzyjaciół okolicznych w tej ziemi , którą daje ci Pan , Bóg twój , w dzidziczne posiadanie , to ty wymażesz pamięć o Amaleku pod niebem . Nie zapomnij o tym ! " - V Mojżeszowa 25 : 19 Wrok Pana Boga był spraiwdliwy , nikt nie może zadrzeć i opierać się Panu Bogu , tylko obłudnicy , bo nikt nie może z Panem Bogiem wygrać , dlatego też ogłosił Pan Bóg że Anekici od Amaleka , nie mają pod niebem - czyli dla niego , żadnego znaczenia juz teraz i zostaną wszyscy zniszczeni bo są jego wrogami . Pan Bóg ostrzegał Anekitów , ale ci się go otwarcie nie bali i musieli ponieść tego konsekwęcje , bo Pan Bóg nie pozwoli na to aby zginoł Izrael - Lud przez niego wybrany z którym zawarł przymierze na tysiąc pokoleń , czyli na zawsze . Amalekici byli najbardziej parszywymi niegodziwcami o jakich można tylko pomyśleć w tamtych czasach . Stosowali dosłownie każdy możłiwy sposób aby dręczyć i napadać Izrael by go zniszczyć w raz z innymi plemionami które nie były posłuszne Panu Bogu . " I zdarzało się że gdy Izrael zasiał , nadciągneli Midiańczycy i Amalekici , i ludzie ze wschodu i napdadali go , rozkladali się u nich obozem i niszczyli plon ziemi aż do okolic Gazy , i nie zostawiali w Izraelu żywności ani owcy , ani wołu , ani osła , Gdyż nadciągali w raz ze swoimi stadami i z namiotami tak licznie jak szarańcza , a zarówno ich jak i wielbłądów było bez liku , tak iż gdy weszli do ziemi , spustoszyli ją . " - Księga Sędziów 6 : 3 - 5 Szydercy wyrywają więc celowo z kontektu całą Historie Zbrodni Amalekitów i ich psychipactwa , mordów i grabieży wynikającej z czystego umiłowania przez nich zła , pomiając cały kontekt cytują następujący werset : " I rzekł Samuel do Saula : Mnie posłał Pan , abym cię namaścił na króła nad jego ludem , nad Izraelem , więc teraz słuchaj słów Pańskich . Tak mówi Pan Zastępów : Chcę pomścić to co uczynił Amalek Izraelowi , stając mu na drodze gdy wychodził z Egiptu . Idź więc i Podbij Amaleka , i wytęp jako obłożonego klątwą jego , i wszystko co do niego należy ; nie lituj się nad nim , ale wytrać mężczyzne i kobietę , dziecię i niemowlę , wołu i owcę , wielbłąda i osła . Wtedy Saul powołał lud pod broń i dokonał przeglądu w Telaim nad dwustu tysiącami pieszych , a nadto dziesięcioma tysiącami z Judy . " - Pierwszy Samuela 15 : 1 - 4 Ten wyrwany z kontektu werset wydaje się niesprawidliwy , jednak jest to czysta sprawiedliwość podkytowana przez Pana Boga , przeciwko tym , których możmemy nazwać wobec naszych standardów , zwyrodnialcami na wzór stalinistów i hitlerowców którzy dokładnie to robili przeciwko Izraelowi przez cały czas , mimo napomnień , nie odwracając się od swojej niesprawidliwości wobec narodu wybranego i szydząc z Pana Boga nie bojąc się go . A co z niemowlętami i dziećmi ? Ten fałszywy argument wysuwają obecnie Antysemici i Antysyjoniści broniący Islam przeciwko dzisiejszemu państwu Izrael , oskarżając żydów o to że podczas walk z Islamskimi zbrodniarzami , giną Islamskie dzieci bo zbombardowano budynek z którego wystrzeliwano rakiety w kierunku Izraela , a wyrzutnie umieszczono na szkole . Dzieci morderców i zbrodniarzy tak jak jest to widoczne i dziś , wyrastają na takich samych złoczyńców jak ich rodzicie , dlaczego jednak gdy to Izrael był eksterminowany przez wrogie mu plemiona w tym Amalekitów , nikt z szyderców nie wstawił się w obronie Biblijnego Izraela ? Z prostego powodu , podstawą całego ateizmu , krytyki Biblijnej i szyderców jest obłuda , nikt z antysemitów nie przyjął by do swojego kraju żadnego z Hebrońskich Islamskich Dzieci Terorystów , bojkotując Izrael , tak samo nikt nie przyjął by z nienawidzących Pana Boga niewierzących , żadnego z Amalekickich Morderców bo by ich pozbijali i ograbili tak , jak czynili to Izraelowi z swojej winy od zawsze , żerując na słabości Izraelitów . " I przyciągnął Saul pod miasto Amaleka i urządził zasadzkę w dolinie nad potokiem . Lecz do Kenitów Saul rzekł : Nuże , odejdźcie i oddalcie się od Amalekitów , abym was razem z nimi nie wytępił , bo wy okazaliście życzliwość wszystkim synom Izraelskim , gdy wyszli z Egiptu . I Kenici odłączyli się od Amalekitów . " - Pierwszy Samuela 15 : 5 - 6 Nie można nazwać tutaj postawy Izraela inaczej , niż czystą spraiwdliwością i honorem . Oszędzili i wykazali wdzięczność Kenitą , bo ci nie okazali się złymi nigodziwcami , jakimi byli Amalekici . " I pobił Saul Amalekitów od Chawila aż do Szur, które leży na wschód od Egiptu. Agaga, króla Amalekitów pojmał żywcem, natomiast wszystek lud wybił mieczem. " - Pierwszy Samuela 15 : 6 - 8 Niestety Saul nie zastosował się do tego , co powiedział mu Bóg poprzez Proroka Samuela , i postanowił pojmać żywcem króla Amalekitów Agaga , zamiast zabić zbrodniarza wojennego na miejscu tu i teraz . Agag nie tylko był Amalekitą ale też był ich królem , Saul nie zastosował się w oczywisty sposób do nakazu Pana Boga . " Lecz Saul i jego lud oszczędzili Agaga i to, co było najlepsze wśród owiec i bydła, najtłustsze okazy i jagnięta, i wszystkiego, co było wartościowe nie chcieli przeznaczyć na zniszczenie, zniszczyli natomiast dobytek lichy i marny. " - Pierwszy Samuela 15 : 9 Niestety Ale Saul sprzeciwił się całkowicie woli Bożej , postąpił raczej jak grzesznik , upodobał sobie to co Amalekici mieli cenne mimo że miał to wszystko zniszczyć , a znisczył jedynie to co mu się nie przydało , resztę postanowi zagarnąć . Nie tak powiedział mu Pan Bóg poprzez Samuela . Saul postanowił się porządzić wbrew Woli Pana Boga i oszczędził Króla Amalekitów . " I doszło do Samuela słowo Pana tej treści: Żałuję, że Saula posadziłem na królestwie, gdyż odwrócił się ode mnie i słowa mojego nie wykonał. Samuela ogarnął gniew i wołał do Pana przez całą noc. " - Pierwszy Samuela 15 : 11 Nieposłuszeństwo Saula już w jego pierwszych dniach Królowania było tak widoczne że aż Prorok Samuel sam wpadł w gniew wiedząc że nie podoba się Panu Bogu to co Saul - król Izraelitów , uczynił . Szydercy , obłudnicy . odpowiedzą nagle z nikąt , stając po stronie i w obronie Saula tylko dla tego że Pan Bóg go potępił , odpowidają że nie ma w tym nic złego że Saul nie wypełnił woli Bożej i nie zabił króla Amalekitów skoro i tak pobił już jego naród . Tak ? To czemu ci sami szydercy nie sprzeciwiali się wyroką Norymberskim kar śmierci dla Nazistów po wygranej II wojnie światowej przez Aliantów ? Równie dobrze można stwierdzić że Adolf Hitler , Stalin , Franco , Mussolini , Churchill , Alozjy Stepinac , Ante Pawelić sami nie powinni również odpowiedzieć za swoje zbrodnie karą śmierci . Jest to niesamowicie obłudne aby stawać po stronie Zbrodniarzy tylko po to aby atakować i szydzić z Pana Boga , aby uspraiwdliwić przed samym sobą swoją niewiarę w oczywisty fakt Ewangelii . Mimo że Samuel jasno przekazał słowo Pana Boga : " Idź więc i Podbij Amaleka , i wytęp jako obłożonego klątwą jego , i wszystko co do niego należy ; nie lituj się nad nim " królowi Saulowi - ten umyślnie nie wypełnił jasngo w treści zadania . To tak gdyby zaatakować zbrodniczy Reżim ale pozostawić przy Życiu samego dyktatora . Obłudnicy którzy nienawidzą Pana Boga mogą szydzić z niego , ale Pan Bóg , jest wiecznym Bogiem , którego racja jest nieskończona . To Aby Agag został zabity , było nakazam Pana Boga nie bez powodu , Pan Bóg kazał go zabić , ponieważ wiedział o jego kluczowej roli , jaką odegra na świat w przyszłości , względem jego ludu . Profetyzm i wiedza Pana Boga która jest objawiona w Biblii , jest niesamowita i wspaniała , to że Pan Bóg kazał uśmiercić Agaga jest wspaniałym dowodem Bożej nieomylnośći . " Że Haman , syn Hammedaty , Potomek Agaga , gnębiciel wszystkich Żydów , zamyslając wytępić Żydów ( ... ) " - Księga Estery 9 : 24 Haman , Ostateczne Rozwiązanie Kwestii Żydowskiej[] Przed Kościołem Katolickim i Adolfem Hitlerem , Peroswie , a konkretnie Haman , wysunoł plan i koncepcje ostatecznego rozwiązania Kwestii Żydowskiej . Wcześniej Egipt , chciał pozabijać wszystkich Żydów płci Męskiej , teraz jednak , Persja ma koncepcje , aby wymordować dosłownie wszystkich Żydów jacy istnieją na świecie . Haman był przybocznym wielkiego Króla Perskiego , najpotężniejszego z władców uwczesnego świata , Persja była wowczas największą potęgą militarną na świecie . Jeden jedyny Amelekita która pozostał na świecie , stał się przodkiem Hamana który chcial wymordować wszystkich Żydów na ziemi aby zniweczyć Plan Boży . Ostatni z Amalekitów , nadal miał misje zniszczenia Izraelitów nawet po tylu wiekach . To ukazuje dlaczego Pan Bóg ma zawsze rację w tym co mówi . ' Że Haman , syn Hammedaty , Potomek Agaga , gnębiciel wszystkich Żydów , zamyslając wytępić Żydów , rzucił "pur", to znaczy los, aby ich zniszczyć i wytępić. " - Księga Estery 9 : 24 Do dziś Żydzi świętują święto Losów , podczas ktorego czytana jest cała księga Estery , a na imie " Haman " Żydzi krzyczą potępiając go i robią hałas za każdym razem gdy jest wymawiane . Chetejczycy[] " Gdy Pan Bóg wprowadzi cię do ziemi , do której idziesz , aby ją objąć w posiadanie , wypędzi przed tobą wiele narodów : Chetejczyków ( ... ) " - V Mojżeszowa 7 : 1 Amorejczycy[] Odnośnie Pana Boga napisano : " Pobił wiele narodów i zabił potęznych królów . Synocha , Króla Amorejczyków , i Oga , króla Baszanu . I wszystkie królestwa Kanaanu . " - Psalm 135 : 10 - 11
Imię pochodzenia grecko-łacińskiego od słowa pospolitego angelus (gr. ággelos) 'posłaniec, zwiastun, anioł'. W Polsce notowane już w w. XIV w formie łacińskiej Angelus. Pośrednio, poprzez patronimicum Angyolowicz, poświadczona jest też forma Anioł (Angyol - 1490 r.). Odpowiedniki obcojęz.: łac. Angelus, gr. Ángelos, ang. Angelo, buł. Angeł, cz. Anděl, fr. Ange, Angele, hiszp. Angel, lit. Angelas, Anielus, mac. Angel, niem. Engel, port. Agnello, ros. Angel, rum. Anghel, sch. Anael, Anaelo, Anaelko, słow. Angel, Angelus, słwń. Angel, węg. Angelus, Angyalos, wł. Angelo, Angelico, Angelino. Ponad osiemdziesięciu wybitnych mężów Kościoła nosiło to imię. Ponad dwudziestu z nich opatrywanych jest w rocznikach kościelnych tytułem świętego lub błogosławionego. Jest oczywiste, że powymieniać ich tu wszystkich nie możemy. Przedstawimy tych, którzy uchodzą za najwybitniejszych. Ich sylwetki poprzedzimy jednakże zarysem tego, co należałoby wiedzieć o aniołach tout court, o tych, którzy tym imieniem oznaczani byli w Biblii i którzy w chrześcijańskim kulcie świętych zajmują miejsca zupełnie wyjątkowe. Aniołowie - Aniołowie Stróżowie - Archaniołowie są najpierw czystymi duchami, otaczającymi tron Najwyższego, oddającymi Mu nieustanny hołd i wyśpiewującymi Jego chwałę. Ale są też równocześnie Bożymi posłańcami, którzy przekazują ludziom rozkazy Boga, komunikują im oświecenia i łaski, niekiedy także stają się mścicielami lekceważonych przykazań Bożych. O tym wszystkim na rozmaitych miejscach poucza nas Pismo Święte (por. np. Rdz 16, 9; 19, 15; Sdz 6, 14; 2 Krl 1, 3 itd.). Znamienną jest zwłaszcza rola przypisywana im w Nowym Testamencie (por. np. Mt 1, 20; 2, 13; 28, 7; Dz 7, 53; Gal 3, 19; itd.) Wszędzie pojawiają się jako współpracownicy Bożej Opatrzności. Czynnie uczestniczą w jej troskliwym pochylaniu się nad ludzkością, poszczególnymi społecznościami ludzkimi i jednostkami. Są, można powiedzieć za starochrześcijańskim pisarzem Atenagorasem, jakby cząstkowymi opatrznościami, które troszczą się o poszczególne stworzenia. Swego anioła protektora miał więc Izrael, naród wybrany, i tego anioła, zdaniem wczesnych gmin chrześcijańskich, odziedziczył po nim Kościół. Ojcowie i teolodzy średniowiecza sądzili także, że swego anioła-opiekuna posiada każdy naród. Zupełnie podobnie w homiliach Ojców, np. Grzegorza z Nyssy czy Bazylego, mówiono o poszczególnych miastach. To przeświadczenie przetrwało wieki i odzwierciedliło się w wypowiedziach wielu świętych, wśród nich bł. Piotra Fabre'a czy św. Franciszka Salezego. Jeszcze bardziej trwałym okazało się w chrześcijaństwie przekonanie o tym, że anioła stróża posiada każdy wierzący. Nie jest ono formalnie wyrażone w Piśmie Świętym, a Kościół nie określał go uroczyście jako prawdy wiary, mimo to posiada powszechne uznanie chrześcijan i zawsze uchodziło za rzecz solidnie uzasadnioną przez patrystyczne rozumienie licznych wypowiedzi Biblii. Przede wszystkim sam Chrystus nauczał, że aniołów stróżów posiadają dzieci (Mt 18, 10), ale stąd łatwo już przecież wyciągnąć wniosek, że tego przywileju nie są także pozbawieni dorośli, obdarzeni tą samą godnością, tymi samymi potrzebami i podobnymi słabościami. Odpowiada to samej naturze tych niebieskich duchów, które czują się szczęśliwe, gdy mogą naśladować swego Stwórcę i nieść pomoc ludziom. Mogą to czynić w imię braterstwa, bo ludzie zostali stworzeni na ich podobieństwo, a potem odkupieni Krwią Przenajśw., powołani do synostwa Bożego. Strzegą ludzkiego ciała i naszego losu doczesnego (por. Rdz 19, 21; 48, 16; 2 Mch 3, 25 itd.; Mt 18, 10; Dz 5, 19-20; 12, 7 itd.), a bardziej jeszcze troszczą się o nasze dobro duchowe. Osłaniają dlatego przed atakami wroga, zmniejszają moc lub ilość pokus, podtrzymują na duchu, pocieszają, wspomagają w wieloraki sposób. Życiorysy świętych dostarczają nam niezliczonej liczby przykładów na to, jak byli oni głęboko przekonani o takiej roli aniołów stróżów i w jak różnorodny sposób ich opieki doświadczali. Aniołowie byli przede wszystkim ich przewodnikami duchowymi, wskazującymi drogę i wyprowadzającymi z sytuacji niejasnych, zawikłanych. To samo świadectwo upewnia nas, że takimi przewodnikami i pocieszycielami stawali się zwłaszcza w godzinie śmierci, a więc w tej ostatniej obieży, jaka oczekuje każdego człowieka. Wedle tego samego przekonania i licznych wypowiedzi tych samych świadków wiary, tzn. świętych, aniołowie stróżowie stawali się też naszymi ambasadorami u Boga. Zanosili więc przed Jego tron nasze modlitwy i ofiary. Dołączali do nich swe własne prośby, a tak wstawiali się za nami. Upraszali zwłokę w karaniu, uzyskiwali dalsze zlitowania, sprawiali więc, że Gospodarz nie decydował jeszcze, aby wyciąć drzewo i pozwalał na dalszą próbę, aby mogło nareszcie przynieść swój owoc. Tym przekonaniom chrześcijańskim, ledwo tutaj zarysowanym, towarzyszyły od najdawniejszych czasów oznaki czci i nabożeństwa. Jednym z najwcześniejszych świadectw w tym względzie jest mowa Dydyma Ślepca (-395). Nieco później analogiczne dowody czci odnajdujemy w starych sakramentarzach, inskrypcjach, dedykacjach kościołów. Szerzy się równocześnie kult, z którym wcześnie łączono pozdrowienia dla aniołów stróżów. Z czasem skłaniano się jednak do tego, aby czci tych ostatnich poświęcić jakiś dzień osobny. Pierwsze święto ku ich czci ustanowiono bodaj w r. 1513 w Portugalii. Rozszerzone wcześnie na cały Półwysep Iberyjski, zrazu nie miało ono jednolitego terminu. Na prośbę Ferdynanda II papież Paweł V nakazał je w r. 1608 obchodzić w pierwszy wolny dzień po święcie Michała archanioła, ale w niektórych krajach obchodzono je jeszcze długo także w innych porach roku. Termin październikowy przyjął się dopiero po dekrecie Leona XIII z r. 1893. W tym czasie istniało już wiele bractw i zgromadzeń zakonnych pod wezwaniem aniołów stróżów. Szeroko też rozpowszechniony był zwyczaj poświęcania im wtorków każdego tygodnia (Msza wotywna). Nie potrzebujemy prawie dodawać, że te rozmaite przejawy czci dla aniołów stróżów znalazły także swe bogate odzwierciedlenie w sztukach plastycznych oraz w arcydziełach literatury. Gdy o te ostatnie chodzi, wystarczy wspomnieć pieśń 30 Raju Dantego oraz Sen Geroncjusza Newmana. Wezwanie, o którym wspominaliśmy powyżej, powstało prawdopodobnie w w. XVII. O innych, a także o pieśniach czy wzmiankach w litaniach, mówić tu już niepodobna. Należy natomiast podkreślić, że niektórzy spośród angeli - tych wysłańców, w zbliżeniu się Boga do ludzkości odegrali rolę szczególną, zwłaszcza wówczas, gdy Słowo zstępowało na ziemię, aby stać się ciałem. Tym szczególnym posłańcom Bożym, którym powierzone zostały doniosłe zadania, Pismo Święte nadało imiona. Rafał ukazał więc słodycz Bożej Opatrzności, nachylającej się zarówno nad losem uciśnionych, jak i udrękami sprawiedliwych. Księga Tobiasza mówi o tym, jak był dla nich przewodnikiem, lekarzem, dobroczyńcą. Gabriel odegrał wielką rolę, gdy Syn Boży zstępował na ziemię. On to właśnie zwiastował Marii Jego poczęcie i przemówił słowami, które tak często powtarzamy w pozdrowieniu, nazwanym dlatego anielskim. Michał był w Starym Testamencie opiekunem ludu Bożego, i dlatego też Kościół od najdawniejszych czasów czci go jako własnego opiekuna, bo przecież sam nazywa się ludem Bożym i jest rzeczywiście legalnym spadkobiercą Izraela. Ten to opiekun u św. Jana Ewangelisty ukazuje się też jako pogromca Złego, który pragnąłby zaszkodzić Kościołowi. Tych trzech więc znamy bliżej z ich symbolicznych, pełnych wymowy imion. Tych też chrześcijaństwo od najdawniejszych czasów szczególnie czciło. Na tę cześć, okazywaną uroczyście, wyznaczało rozmaite dni w roku. Sami do niedawna czyniliśmy to w trzech odrębnych terminach. Obecnie, by nie przeciążać kalendarza liturgicznego, archaniołów wspomina się razem w dniu 29 września, natomiast o aniołach stróżach mówią teksty liturgiczne przeznaczone na 2 października. Anioł Karmelita. Urodzony w r. 1185 w Jerozolimie, był synem Żydów, którzy niedawno przyjęli chrzest. Mając lat 19, wstąpił do karmelitów. W r. 1213 przyjął święcenia kapłańskie. Przebywał potem w eremie na górze Karmel. W r. 1219 św. Brokard wysłał go do Honoriusza III dla przedłożenia sytuacji zakonu powstałego przed soborem lateraneńskim IV i dlatego nie objętym soborowym zakazem zakładania nowych zakonnych wspólnot. W Rzymie miał się spotkać ze świętymi Franciszkiem i Dominikiem. Pierwszemu miał przepowiedzieć stygmaty, a Franciszek nawzajem przepowiedział mu męczeństwo. Z Rzymu podążył na Sycylię, gdzie gorliwie zwalczał katarów. Gdy w Licata nawrócił konkubinę jakiegoś rycerza, ten w czasie nabożeństwa wtargnął do kościoła i pięciokrotnie uderzył nań mieczem. Nie pozwolił skrzywdzić napastnika. Zmarł z odniesionych ran 5 maja 1220 r. Spontanicznie uznano go za męczennika, natomiast Żywot (BHL 464-465) wzbudza już nie tylko wątpliwości, ale także głęboką nieufność. Zob także BHL 466-468. Inne w DHGE 3 (1924), 6-9. - Ikonografia w LCI 5 (1973), 164 n. oraz w Bibl. Ss. 1 (1961), 1239-1242 (dwie reprodukcje). Anioł de Scarpettis urodził się w Borgo Sansepolcro, w Umbrii. W r. 1254 wstąpił do augustianów, którzy wysłali go później do Anglii. Rozwinął tam energiczną działalność i pozakładał nowe domy zakonne. Zmarł po powrocie do ojczyzny, w r. 1306. Wspominany jest 15 lutego lub 1 października. Kult zaaprobowano w r. 1921. Anioł z Chiarino (w Marchii Ankońskiej, Clarenus). Urodził się około r. 1250 w rodzinie wieśniaczej. Zrazu występował pod imieniem Pietro da Fossombrone. Gdy wstąpił do franciszkanów, rychło dał się poznać jako rygorysta. Wzbudzało to sprzeciw wielu do tego stopnia, że zamknięto go w karcerze, a potem jako misjonarza wysłano do Armenii. Gdy wrócił, Celestyn V pozwolił mu na zorganizowanie grupy nazwanej pauperes heremitae domini Coelestini. Gdy Bonifacy VIII wycofał papieską aprobatę, uszedł do Grecji. Wrócił stamtąd w r. 1305. Wkrótce został przywódcą spirituales i kilka lat żył w eremie prowincji rzymskiej. W r. 1311 udał się do Awinionu, aby wziąć udział w dyskusji o ubóstwie. Zmuszony do podporządkowania się, został uroczyście potępiony, a potem wtrącony do więzienia. Adresując do Jana XXII swą Epistola excusatoria, zdołał się usprawiedliwić. W latach 1318-1334 spokojnie już rządził swą kongregacją. Zagrożony na nowo przez inkwizycję, schronił się na południu Italii. Zmarł w eremie Santa Maria in Aspro, w Bazylikacie, w dniu 15 czerwca 1337. Zostawił po sobie sporo pism i tłumaczeń z greckiego, zwłaszcza przekład Drabiny raju Jana Klimaka. Potomni oceniali go rozmaicie. Niektórzy uważają dlatego, że po dziś dzień oczekuje na osąd historii. Anioł Carletti z Chivasso (Clavasium, w Ligurii). Urodził się w r. 1411. Doktoraty teologii i prawa zdobył w Bolonii. Po powrocie do ojczyzny ofiarowano mu wysokie stanowiska, ale niebawem wstąpił do obserwantów. Był u nich wikariuszem prowincjonalnym. W r. 1467 towarzyszył Piotrowi z Neapolu na kapitułę do Krakowa, na której doszło do podziału prowincji austriackiej. Odnotował to Jan z Komorowa. Czterokrotnie był potem wikariuszem generalnym. Na żądanie Sykstusa IV głosił krucjatę. Zmarł w Cuneo 11 kwietnia 1495 r. Pozostawił po sobie kilka pism, w tym Summę kazuistyczną, zwaną nieraz Anielską: Summa Angelica casuum conscientiae. Luter spalił ją uroczyście w r. 1520 w Wittenberdze, nazywając -bardziej niż diabelską-. Wystarczająco LThK 1 (1957), 541. Obszerniej, z wykazem starszej literatury: DHGE 3 (1924), 19 n. Anioł Orsucci. Urodził się w r. 1573 w Lukce, w rodzinie szlacheckiej. W r. 1586 wstąpił do dominikanów. W jedenaście lat później otrzymał święcenia kapłańskie. W r. 1600 wyjechał na Filipiny. Potem przez jakiś czas przebywał w Meksyku, ale wrócił do Manili. W r. 1622 wyprawił się do Japonii, ale już po czterech miesiącach został ujęty i w czasie generalnej kaźni razem z innymi spalony w Nagasaki. Stało się to w dniu 10 września. Do grona błogosławionych zaliczony został w r. 1867. Anioł z Acri, w Kalabrii. Urodził się 19 października 1669 r. Wstąpiwszy do kapucynów, przeżył trudny okres wątpliwości i bojaźni o to, czy podoła czekającym go zadaniom. Potem z powodzeniem pracował w Kalabrii i środkowych Włoszech. Słynął z daru czytania w sercach ludzkich i bilokacji. Zmarł w Acri 30 października 1739 r. Beatyfikowany został w r. 1825. W r. 1745 ukazało się pierwsze wydanie jego broszurki pt. Ges- piissimo.
Ofiara Chrystusa jest jedną z najbardziej kluczowych kwestii chrześcijaństwa. W zależności od tego jak ją interpretujemy, podpisujemy się pod określonym obrazem Boga. Albo też być może w zależności od obrazu Boga, jaki nosimy w sobie, różnie interpretujemy ofiarę Chrystusa. Według mnie ofiara Chrystusa nie polega na zadowoleniu Ojca ze śmierci Syna. Jej istotą nie jest cierpienie, męka i śmierć. Bóg chrześcijan nie łaknie krwawych ofiar, aby darować ludziom winy i dać im zbawienie. Bóg chrześcijan nie pragnie też cierpienia swoich stworzeń. Jego celem jest uwolnienie świata od cierpień. Niestety ofiara Chrystusa była przez wieki rozumiana jako pełna analogia do Starotestamentowych ofiar rytualnych, polegających na zabijaniu zwierząt ofiarowanych Jahwe. Nie świadczy to najlepiej o obrazie Boga, jaki mają niektórzy chrześcijanie. Dobra nowina chrześcijaństwa gdzieś się w tym podejściu zagubiła. Należy zatem na nowo zanalizować i zinterpretować koncepcję ofiary Chrystusa. Dla zrozumienia idei ofiary w chrześcijaństwie konieczne jest zapoznanie się z kultami ofiarniczymi innych religii, w których istotnym elementem kultu było składanie ofiary. Weźmiemy tu pod uwagę religie Indii, Ameryki prekolumbijskiej oraz rozmaitych ludów europejskich i azjatyckich. Obraz boga w religiach ofiarniczych Ofiarami składanymi bóstwom były zabijane i spalane zwierzęta, czasem ludzie, pokarmy, napoje, w tym napoje odurzające. Ofiary miały trzy podstawowe cele: przebłaganie za złe uczynki (prośba o przebaczenie), prośba o spełnienie życzeń ludzkich oraz dziękczynienie za otrzymane dobra. W jaki sposób zabijanie, unicestwianie ofiar miało zapewnić satysfakcję bogów? Uważano, że bogowie potrzebują ofiar w postaci pożywienia dla wzmocnienia ich sił witalnych, dla podtrzymania bądź uprzyjemniania ich życia. Byli to bogowie, którzy bywali głodni, spragnieni, znudzeni (dlatego potrzebowali rozrywek lub alkoholu). Bogowie byli łasi na komplementy i chętnie słuchali pochwał na swój temat. Jeśli człowiek chciał dostać cokolwiek od boga, musiał mu za to w jakiś sposób zapłacić. Tą zapłatą była ofiara. Bogowie bowiem nie byli bezinteresowni, nie zależało im na szczęściu ludzi. Zależało im na własnym szczęściu i sytości. Nie współczuli ludziom z powodu ich ofiar w postaci zabijanych dzieci, z powodu ich cierpień. Cierpienie ludzkie nie liczyło się dla bogów. Było konieczną ceną ofiary. Bogowie udzielali ludziom swej mocy za odpowiednią zapłatą. Zapłatą tą często było ludzkie życie. Uśmiercony człowiek lub zwierzę stawali się pokarmem boga. Układ człowieka z bogami polegał na wymianie świadczeń. Bóstwa nie przejawiały miłości do człowieka i nie zależało im na ludziach. Ludzie byli środkami do zaspokojenia ich własnych potrzeb. Nie były to bóstwa całkiem wszechmogące i czysto duchowe. Żywiły się materią, a ich moc zależała w pewnej mierze od człowieka. Uświęcający sens rytuałów ofiarnych Na pewno nie rozumiemy dzisiaj do końca sensu ofiar rytualnych. Odkrywczą interpretację kultów ofiarniczych przedstawiają Henri Hubert i Marcel Mauss w Eseju o naturze i funkcji ofiary. Główna ich teza polega na tym, że ofiara jest rozwiniętą formą podstawowego aktu religijnego – konsekracji. Postawą religii jest podział na rzeczy świeckie i święte, profanum i sacrum, a ofiara jest środkiem komunikacji między tymi dwoma światami. Ta komunikacja zachodzi za pośrednictwem żertwy, czyli rzeczy niszczonej w czasie ceremonii. Ofiary pokutne, ekspiacyjne, błagalne przywracają utracony związek między bogiem a człowiekiem, przywracają zerwane przymierze. Przymierze jest zrywane przez grzechy, a zatem potrzebna staje się ofiara przebłagalna, aby grzechy zostały przebaczone i bóg znów sprzyjał człowiekowi. Ofiara (sacrifice) zawsze sugeruje konsekrację. W każdym obrzędzie ofiarnym przedmiot przechodzi z dziedziny świeckiej do religijnej, jest konsekrowany, poświęcony. Żertwa (victim) jest czymś innym na końcu obrzędu niż na początku. Jest uświęcona: wchodzi do stanu łaski, wychodzi ze stanu grzechu. Ofiarujący – ten, kto doznaje korzyści ze złożenia ofiary, nie ma bezpośredniego kontaktu z bogiem, potrzebuje zatem żertwy, która nabrawszy cech świętości ma dostęp do bóstwa. Żertwa jest pośrednikiem w kontakcie człowieka z bóstwem. Cechą każdej ofiary jest wyrzeczenie się czegoś, aby coś uzyskać. Ofiara nie jest bezinteresowna. Dwie strony wymieniają wzajemne usługi. Bogowie potrzebowali świeckich, jak i na odwrót. Świeckość podtrzymywała świętość. Ofiara Chrystusa także jest środkiem komunikacji między dwoma światami: ludzkim i boskim. Ma ten sam cel, co ofiary z zabijanych rytualnie zwierząt: uzyskać kontakt z sacrum, uświęcić siebie. Jednak sposób osiągnięcia tego celu jest w chrześcijaństwie inny. To Bóg wykazuje inicjatywę, Bóg ofiaruje dar ludziom. Rozumienie ofiary Chrystusa w chrześcijaństwie Powszechnie podzielany pogląd co do ofiary Chrystusa wygląda następująco: Bóg Ojciec nie był zadowolony z ofiar, jakie składali Mu Izraelici w postaci zwierząt. Dla Jego przebłagania za grzechy potrzebna była inna ofiara: nieskalana i święta. Taką charakterystykę posiadał tylko Chrystus, Syn Boży. Ludzie zabijając Go złożyli Ojcu ofiarę z Syna. Ojciec był nią usatysfakcjonowany i odtąd nie chciał już więcej ofiar, bo otrzymał ofiarę doskonałą – życie Swego Syna. Odtąd Syn siedzi po prawicy Ojca i jest na wieki źródłem przebłagania, a co za tym idzie zbawienia ludzi. Pogląd ten jest wielkim uproszczeniem i zafałszowaniem przesłania chrześcijaństwa. Bóg Ojciec jawi się tu jako ktoś odrębny od postaci Syna, ponieważ Syn musi złożyć Mu siebie w ofierze. Ojciec i Syn są w chrześcijaństwie jednością, czyli mają wspólne interesy i nie rozdzielają się na darczyńcę i darobiorcę. Takie oddzielenie dwóch postaci Boskich skutkuje w teologii poglądami jakoby miłosierny Syn chronił wiernych przed gniewem sprawiedliwego Ojca. A przecież Syn jest „w drużynie” Ojca, mają jeden cel: zbawienie ludzi. Takie „tradycyjne” podejście do ofiary Chrystusa prowadzi do wniosku, że Ojciec pragnął śmierci Syna i ta śmierć dała Mu satysfakcję. Bez tej śmierci nie przebaczyłby ludziom. Dochodzimy do kuriozalnych wniosków, że posłał Syna, aby Go otrzymać zabitego przez ludzi w ofierze. Nawet zaczyna nam się wydawać, że Bóg pragnął męczeńskiej śmierci Syna i że bez cierpień ofiara nie byłaby ważna. Tymczasem św. Paweł wyraźnie mówi, że gdybyśmy znali Pana chwały, nie zabilibyśmy Jego Syna. Zabiliśmy Go przez to, że Go nie rozpoznaliśmy. Bóg Izraela miał dość ofiar ze zwierząt. Kazał ludziom zastanowić się, jaki miałby mianowicie odnosić z nich pożytek. Bóg Izraela nie chciał, żeby myślano o Nim jako o Bogu, który jest głodny krwi i ciała ofiar. On chciał, żeby ludzie zmienili o Nim zdanie. Żeby myśleli, że On pragnie tylko ich miłosierdzia. Dlatego to On dał ludziom dar (ofiarę) w postaci Syna, który przyszedł nam obwieścić, jaki jest nasz Bóg Ojciec. Ludzie jednak odrzucili ten dar, nie chcieli słyszeć, że Bóg ma wobec nich większe wymagania niż przestrzeganie rytuałów. Woleli iść na łatwiznę, dalej zabijać owieczki i mieć resztę z głowy. Dlatego droga Jezusa nie odpowiadała im, wymagała za dużo pracy wewnętrznej. To nie myśmy złożyli dar (ofiarę) Bogu, ani Bóg nie złożył daru sam sobie, ale Bóg złożył dar nam w ofierze. Tym darem był On sam. Na tym polega ofiara Chrystusa. Jednak zabiliśmy Bożego wysłannika, odrzucając Boży dar. Nie rozpoznaliśmy w Nim świętego Pańskiego, samego Boga. Bóg się jednak nie poddawał. Nie zraziło Go odrzucenie Jego daru przez ludzi. Pokazał nam przez zmartwychwstanie Jezusa, że ten Jego dar ciągle żyje, ciągle jest aktualny, ciągle jest dla nas źródłem łaski. Możemy Boga zabić, a On w nas będzie wierzył, On nas nie porzuci – na tym polega wieczne przymierze, „łaska na wieki”. Tak jak Hiob zaręczał, że nawet jeśli Bóg go zabije, On nie przestanie Mu wierzyć, tak teraz Bóg nas zapewnia, że nie przestanie nam pomagać nawet, jeśli będziemy Go odrzucać, nawet jeśli Go zabijemy. Bo Bóg chce, żebyśmy mieli o Nim dobre mniemanie: że jest cierpliwy, wyrozumiały, współczujący, dobrze nam życzy, nigdy nas nie opuści. Bóg nie chce, żebyśmy o Nim myśleli jak o bogach żądających ofiar na przebłaganie, ofiar za pomyślne załatwienie naszych spraw, ofiar na podziękowanie. On jest Ojcem bezinteresownym. Chce tylko nas, naszych serc pełnych miłosierdzia. Miłosierdzie czyni warunkiem kontaktu z sobą, nie ofiarę. Bóg nie potrzebuje od ludzi ofiar, to raczej On nas obdarza. Św. Paweł mówi tak na Areopagu: „On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką i nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował, bo sam daje wszystkim życie i oddech, i wszystko”. (Dz 17, 24-25) To Bóg jest dawcą. My możemy dać Mu jedynie to, że Jego dary przyjmiemy. On tylko tego pragnie.
Zapowiedź zbawienia w czasach mesjańskich 231 «Biada pasterzom, którzy prowadzą do zguby i rozpraszają owce mojego pastwiska - wyrocznia Pana. 2 Dlatego to mówi Pan, Bóg Izraela, o pasterzach, którzy mają paść mój naród: Wy rozproszyliście moją trzodę, rozpędziliście i nie zatroszczyliście się o nią; oto Ja się zatroszczę o nieprawość waszych uczynków - wyrocznia Pana. 3 Ja sam zbiorę resztę swego stada ze wszystkich krajów, do których je wypędziłem. Sprowadzę je na ich pastwisko, by miały coraz liczniejsze potomstwo. 4 Ustanowię zaś nad nimi pasterzy, by je paśli; i nie będą się już więcej lękać ani trwożyć, ani trzeba będzie szukać którejkolwiek - wyrocznia Pana. 5 Oto nadejdą dni - wyrocznia Pana - kiedy wzbudzę Dawidowi Odrośl sprawiedliwą1. Będzie panował jako król, postępując roztropnie, i będzie wykonywał prawo i sprawiedliwość na ziemi. 6 W jego dniach Juda dostąpi zbawienia, a Izrael będzie mieszkał bezpiecznie. To zaś będzie imię, którym go będą nazywać: "Pan naszą sprawiedliwością"2. 7 Dlatego oto nadejdą dni - wyrocznia Pana - kiedy nie będą już mówić: "Na życie Pana, który wyprowadził synów Izraela z ziemi egipskiej", 8 lecz raczej: "Na życie Pana, który wyprowadził i przywrócił pokolenie domu Izraela z ziemi północnej i ze wszystkich ziem, po których ich rozproszył", tak że będą mogli mieszkać w swej ziemi»3. PRZECIW FAŁSZYWYM PROROKOM Powszechne zepsucie 9 O prorokach. Rozdziera się serce we mnie, wszystkie moje członki ogarnia drżenie, jestem jak człowiek pijany, jak człowiek przesycony winem - z powodu Pana i Jego świętych słów. 10 «Kraj bowiem przepełniony jest cudzołożnikami 4, ich zabiegi zmierzają ku złemu, ich siłą jest nieprawość. 11 Albowiem nawet prorok, nawet kapłan postępują haniebnie, nawet w moim domu znalazłem ich nieprawość - wyrocznia Pana. 12 Dlatego będzie ich droga dla nich gruntem śliskim, na którym się potkną w ciemnościach i upadną. Albowiem ześlę na nich nieszczęście w roku, w którym ich nawiedzę - wyrocznia Pana. Zepsucie proroków 13 Także wśród proroków Samarii5 widziałem szaleństwo: prorokowali w imię Baala i zwodzili mój naród, Izraela. 14 A wśród proroków Jerozolimy widziałem obrzydliwość: cudzołóstwo, zatwardziałość w kłamstwie i popieranie złoczyńców, przy czym nikt się nie nawraca ze swej niegodziwości. Stali się oni wszyscy dla Mnie jakby Sodomą, a mieszkańcy ich jakby Gomorą»6. 15 Dlatego to mówi Pan Zastępów o prorokach: «Oto dam im za pokarm piołun, a za napój wodę zatrutą7. Albowiem od proroków z Jerozolimy rozeszła się niegodziwość po całym kraju». Prawdziwi a fałszywi prorocy 16 To mówi Pan Zastępów: «Nie słuchajcie proroków, którzy wam przepowiadają: wprowadzają was w błąd; zwiastują wam urojenia swego serca, nie zaś to, co pochodzi z ust Pańskich. 17 Mówią stale tym, co uwłaczają słowu Pana: "Będziecie zażywać pomyślności". Wszystkich zaś tych, co idą za popędem swego serca, zapewniają: "Nie spotka was nieszczęście". 18 8 Kto bowiem stał w radzie Pana, widział i słyszał Jego słowo? Kto nadsłuchiwał Jego słowa i usłyszał je? 19 Oto nawałnica Pańska, gniew powstaje, burza szaleje, spada na głowę niegodziwych. 20 Nie ustanie gniew Pana, dopóki nie wykona On i nie urzeczywistni zamiarów swego serca. Przy końcu dni zrozumiecie to w pełni. 21 Nie posłałem tych proroków, lecz oni biegają; nie mówiłem do nich, lecz oni prorokują. 22 Gdyby stali w mojej radzie9, głosiliby moje słowa mojemu narodowi i nawróciliby ich ze złej drogi oraz z przewrotnego postępowania. Nadużycia fałszywych proroków i kara za nie 23 Czy jestem Bogiem [tylko] z bliska - wyrocznia Pana - a z daleka [już] nie jestem Bogiem?10 24 Czy może się człowiek ukryć w zakamarkach, tak bym go nie widział? - wyrocznia Pana. Czy nie wypełniam nieba i ziemi? 25 Słyszałem to, co mówią prorocy, którzy prorokują fałszywie w moim imieniu: "Miałem sen, miałem sen!" 26 Dokądże będzie tak w sercu proroków, przepowiadających kłamliwie i przepowiadających złudy swego własnego serca? 27 Zmierzają ku temu, by przez sny swoje, które jeden drugiemu opowiada, poszło w niepamięć moje Imię u mojego ludu, podobnie jak zapomnieli mego Imienia dla Baala ich przodkowie. 28 Prorok, który miał sen, niech opowiada swój sen! Kto miał moje słowo, niech wiernie opowiada moje słowo! Co ma wspólnego słoma z ziarnem11 - wyrocznia Pana. 29 Czy moje słowo nie jest jak ogień12 - wyrocznia Pana - czy nie jest jak młot kruszący skałę? 30 Oto dlatego się zwrócę przeciw prorokom - wyrocznia Pana - którzy kradną sobie nawzajem moje słowo13. 31 Oto się zwrócę przeciw prorokom - wyrocznia Pana - którzy używają swego własnego języka, by wypowiadać wyrocznie. 32 Oto się zwrócę przeciw tym, którzy prorokują sny kłamliwe - wyrocznia Pana - opowiadają je i zwodzą mój lud kłamstwami i chełpliwością. Nie posłałem ich ani nie dawałem polecenia; w niczym też nie są użyteczni dla tego narodu - wyrocznia Pana. "Brzemię Pańskie" i jego znaczenie 33 A jeśli ten naród albo prorok, albo kapłan cię zapyta: "Jakie jest brzemię14 Pańskie?", odpowiesz im: "Wy jesteście brzemieniem, bo odrzuciłem was" - wyrocznia Pana. 34 A proroka, kapłana czy lud - ktokolwiek powie "brzemię Pańskie", ukarzę wraz z jego domem. 35 Tak będziecie mówić każdy do swego przyjaciela i każdy do swego brata: "Co odpowiedział Pan?" lub: "Co mówił Pan?" 36 Nie wspominajcie już więcej "brzemienia Pańskiego", inaczej bowiem stanie się mówiącemu brzemieniem jego własne słowo, gdyż odwróciliście sens słów Boga żywego, Pana Zastępów, Boga naszego. 37 Tak należy mówić do proroka: "Co odpowiedział tobie Pan?" lub: "Co mówił Pan?" 38 Jeślibyście mimo to mówili: "brzemię Pańskie", to wtedy tak mówi Pan: Ponieważ używacie tego wyrażenia "brzemię Pańskie", mimo że wam zakazałem mówić "brzemię Pańskie", 39 dlatego podniosę was zupełnie i wyrzucę sprzed mojego oblicza, was i miasto, które dałem wam i waszym przodkom. 40 Okryję was wieczną niesławą, wieczną hańbą, która nigdy nie ulegnie zapomnieniu».
Categories: Religious Books Bibles Miscellaneous Items Description Niniejsza książka rozjaśnia zbyt ponure wyobrażenia o Bogu i omawia teksty biblijne ukazujące Boga radosnego oraz nakłania do refleksji nad rolą uśmiechu i radości w naszym życiu. show more Product details Format Paperback | 316 pages Dimensions 140 x 210 x 22mm Publication date 01 Dec 2019 Publisher Vocatio Publication City/Country Warszawa, Poland Language Polish Edition Statement 1. Auflage. ISBN10 8371461437 ISBN13 9788371461439
imie boga izraela w starym testamencie